Porozmawiajmy o klitoris i waginie

2013-05-04

 

Za dwa dni, 6/05 w Las Vegas zaczyna się ?Tydzień Klitoris?. Tak, dokładnie, cały tydzień poświęcony rozmowom o łechtaczce. Grupa Clitoraid, która zazwyczaj zajmuje się tematyką obrzezania kobiecych narządów, postanowiła postawić temat łechtaczki na świeczniku, ponieważ uważa, że poświęca się jej za mało uwagi, a rozmowa o niej sprawia, że ludzie czują się nieswojo. Akcje podczas tego tygodnia nie będą skupiały się na kobiecym obrzezaniu, a bardziej oswajaniu tematyki łechtaczki jako takiej. Członkowie i członkinie Clitoraid w przebraniach gigantycznych Wagin będą rozdawać ulotki w Las Vegas.

 Przypomina mi to inną akcję, bardziej skupioną na kobiecym sromie, którego kształt często uznaje się za symbol waginy (do tego stopnia, że stanowił np. inspirację dla logo EkoKobiety?:-) 

Artysta Jamie McCartney od kilku lat robi gipsowe odlewy sromu kobiet od 18 do 76 roku życia. Do dnia dzisiejszego aż 400 kobiet wzięło udział w akcji, upubliczniając swoje najbardziej prywatne części ciała. Ponieważ srom=wagina, artysta nazwał swoje dzieło Wielkim Murem Waginalnym. 




Celem artysty jest zmiana postrzegania waginy i sromu przez kobiety, zwłaszcza w dobie rosnącej popularności operacji plastycznych tejże sfery. Mówi: ?Dla wielu kobiet ich genitalia są źródłem stresu I niepokoju, ja miałem tę niezwykłą okazję, aby coś z tym zrobić.? I tak odlewy pokazują i celebrują różnorodność, indywidualność i piękno intymnych części ciała kobiety.

Dlaczego o tym piszę? Bo się z tym zgadzam i popieram. Bo uważam, że o łechtaczce i sromie trzeba mówić, i to nie w sposób wyuzdany, przeseksualizowany, ale też i niekoniecznie bardzo feministycznie. Po prostu, rozmawiać, a poprzez rozmowę rozwalać taboo, które otaczają kobiecą sferę intymną. Bo taboo dotyczące sromu i łechtaczki to te same, które otaczają waginę i menstruację. A przez to, że się o nich nie rozmawia, wielu kobietom (ale oczywiście nie wszystkim!) ciężko jest się otworzyć na siebie, zaakceptować się, zaakceptować procesy fizjologiczne, które w nich zachodzą. Uważają swoją sferę intymną za podejrzaną, a miesiączkę za brudną. Tym samym stają się łatwymi ofiarami speców od marketingu, którzy wmawiają im, że powinny nosić pachnące podpaski, że powinny operować sobie łechtaczki, że a nawet, że powinny łykać tabletki, które zupełnie likwidują miesiączkę? Wszystko to bez oglądania się na konsekwencje zdrowotne dla kobiety, wpływ na jej przyjemność ze zbliżeń seksualnychh.

A o ileż lepiej się żyje akceptując i celebrując każdą część swojego ciała:) i dokonując świadomych wyborów niepodyktowanych taboo i marketingiem. Mój apel na maj: porozmawiajmy o łechtaczce, sromie, waginie i? menstruacji! 
Natalia
Pokaż więcej wpisów z Maj 2013
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel